Czarna obrączka

 

Czarny pierścień ”Rotmistrz”

Oksydowany pierścień powstał na pamiątkę obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Prosty kształt czarnej obrączki nawiązuje do stojącego w pobliżu Opery Wrocławskiej pomnika autorstwa Jerzego Kaliny poświęconego pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego. Monument to 3,5 metrowej średnicy czarny pierścień wewnątrz której umieszczono napis:

„Bo choćby mi przyszło postradać me życie – tak wolę – niż żyć, a mieć w sercu ranę”
Rotmistrz Witold Pilecki 1901+1948.

Materiał z którego wykonano czarną obrączkę to oksydowany, żelazny meteoryt Gibeon łączony złotem. Nawiązuje on do patriotycznej ”biżuterii czarnej” – po powstańczych, żałobnych precjozów wykonywanych z czernionego żelaza z niewielkimi domieszkami szlachetniejszych metali. Po wewnętrznej stronie wygrawerowano daty „1918-2018”.

Powierzchnia czarnego pierścienia po uważnym obejrzeniu ukazuje ogromną ilość zróżnicowanych formacji krystalicznych (Figury Thomsona) upodabniających metal do stali damasceńskiej.

Tekst na podstawie pomysłu
i za przyzwoleniem publikacji M. S.

100-lecie odzyskania niepodległości

„Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.”

Marszałek Józef Piłsudski

Obchody stulecia odzyskania przez Polskę nieodległości to dobry moment by w pracowni zagościł wizerunek tego, który bezsprzecznie do tej wolności się przyczynił. Obraz z rodzinnej kolekcji złotnika.

W związku z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w naszej pracowni zagościły użyczone przez rodzinę, wyjątkowe pamiątki po Starszym ułanie Stefanie Chudym, najdłużej żyjącym członku 15. Pułku Ułanów Poznańskich.

Urodzony w rok po odzyskaniu przez Polskę niepodległości był świadkiem i czynnym uczestnikiem budowania jej historii. Wzrastał wraz z nią, przyglądając się przemianom jakie w niej zachodziły. Poznawał ludzi kształtujących jej obecny wygląd, usiłujących scalać ojczyznę pomimo wewnętrznych konfliktów i zewnętrznego wroga.

Udostępnione eksponaty zajęły honorowe miejsce w mojej pracowni przypominając o tych, którym zawdzięczamy więcej niż możemy sądzić.

O nim samym najlepiej opowiedzą bliscy…

Przybyli ułani…
Starszy ułan Stefan Chudy
Przeżył 99 lat, zmarł 23 września 2018 r.

Urodził się w roku 1919 w Wielowsi, w powiecie krotoszyńskim. Do służby w 15. Pułku Ułanów Poznańskich (PUP), podjętej 3 grudnia 1937 r., zgłosił się ochotniczo.

W wojsku był wyróżniony Odznaką Pamiątkową 15. PUP, brązową Państwową Odznaką Sportową i brązową Odznaką Strzelecką Związku Strzeleckiego Strzelca III klasy. Wzięty do niewoli we wrześniu-październiku 1939 r. został skierowany do obozu Stalag IA Stablack w Prusach Wschodnich. W kwietniu-lipcu 1940 r. otrzymał status robotnika cywilnego przymusowo pracującego w Niemczech. Wojny zatem nie przeżył jako jeniec wojenny. Niemcy byli formalistami. Wziętych do niewoli żołnierzy czynili pracownikami przymusowymi, żądali rezygnacji z praw jeńca i munduru…

W dwa lata po wojnie założył rodzinę.

Zawodowo zawsze był związany z akademickim środowiskiem sportowym. Kochał młodzież. To ona odejmowała mu lat, dodawała sił. W Studium WF Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu pracował blisko 30 lat, otoczony zawsze szacunkiem przez współpracowników i szefów magistrów: Czesława Zientarskiego, Ewę i Mieczysława Chochołów, Tomasza Dąbrowskiego.

Jego sportową miłością był Lech Poznań. Wygrana Lecha wyzwalała u Niego nastrój radości, przegrana, zawsze milczenie. Niekiedy tylko mówił: przegrali zasłużenie…

W swej skromności nigdy nie czekał na splendory. U kresu ziemskiej wędrówki spotkał Go jednak niespodziewany zaszczyt. Przybyli do Niego kochani ułani… Jego „bracia młodsi”… i powiedzieli:

Starszy ułanie Stefanie Chudy, żołnierzu Wojska Polskiego, Ułanie Poznański!

Żegna Cię dziś grono osób Tobie bliskich. Wśród nich są dwie delegacje. Pierwsza, ze sztandarem, przybyła tu ze współczesnego garnizonu Ułanów Poznańskich, z Wędrzyna w województwie lubuskim, gdzie stacjonuje 15. batalion Ułanów Poznańskich im. gen. broni Władysława Andersa. To współczesne Wojsko Polskie, dumni następcy Pułku, w którym służyłeś. Druga, z proporcem Towarzystwa byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15. Pułku Ułanów Poznańskich, przyjechała z historycznego garnizonu, z Poznania. My mundurowi żegnamy Cię dziś nie tyle jako Kolegę, ale jako członka Rodziny, Rodziny Pułkowej.

Z początkiem roku pożegnaliśmy Twojego Towarzysza, kaprala Mieczysława Dwojaka, wówczas studwuletniego żołnierza Pułku, tego „wrześniowego” tego konnego. On był przedostatnim znanym nam ułanem, służącym w jednostce w tym okresie. Ty byłeś ostatnim.

Wśród nas są dziś dwie relikwie, dwa symbole, bez których nie ma naszego Towarzystwa i nie ma Batalionu – to proporzec i sztandar. A skoro jest tu proporzec i sztandar; to symbolicznie w ostatniej Twojej drodze żegna Cię dziś całe nasze Towarzystwo i cały Twój ukochany Pułk.

Był to ostatni pokłon oddany naszemu Tacie, poznańskiemu ułanowi, związanemu z Wrocławiem, z Uniwersytetem Ekonomicznym …

córki z rodzinami

Ułani w kampanii wrześniowej

Źródło: http://1939kampaniawrzesniowa.blox.pl/2012/02/Zaciekla-obrona-Polski.html

Źródło: https://twitter.com/ipngovpl/status/912654739568918528

Źródło: http://1939kampaniawrzesniowa.blox.pl/2012/02/Zaciekla-obrona-Polski.html

Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na to, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close